Cześć, jestem Rafał.
Stawiam i utrzymuję małe rzeczy w internecie — strony, aplikacje, usługi self-hosted. Ten blog to mój dziennik inżynierski: zapisuję tu procedury i decyzje, żeby za pół roku nie zgadywać, dlaczego coś zrobiłem tak, a nie inaczej. Jeśli komuś jeszcze się przydadzą, tym lepiej.
Nie lubię magii. Wolę stos, który rozumiem w całości i mogę odtworzyć z pamięci: kontener Docker na 127.0.0.1, Caddy z automatycznym TLS przed nim, a budowanie obrazów w CI, nie na słabym VPS-ie. Mniej ruchomych części, mniej rzeczy, które budzą mnie w nocy.
Czym się bawię
Po co to piszę
Najlepsza dokumentacja to ta, którą piszesz dla siebie z przyszłości — zmęczonego, o północy, próbującego przypomnieć sobie kolejność kroków. Trzymam więc rzeczy krótkie, konkretne i z komendami, które da się skopiować bez zastanowienia. Bez korporacyjnego bełkotu i bez udawania, że wszystko zawsze działa za pierwszym razem.
Jeśli nie potrafisz odtworzyć czegoś z pamięci i jednego pliku konfiguracyjnego, to jeszcze tego nie rozumiesz.
Kod i konfiguracje wrzucam na GitHuba. Znalazłeś błąd albo masz lepszy sposób? Pisz — chętnie się czegoś nauczę.